Magia i Miecz
Magia i Miecz to bardzo stara gra planszowa. Składa się z głównej planszy(podzielona na światy) a także dodatkowych (np.: Miasto, Podziemia, Jaskinia, Otchłań). Zaczynamy grę losując postać (karta główna + karta pionek), którą będziemy grać (jest ich bardzo dużo). Każda z nich posiada cztery atrybuty (siłę, zręczność, wytrzymałość, złoto) a także unikatowe umiejętności. Poruszamy się za pomocą rzutu kością, poprzez wyznaczone pola na mapie. Prawie na każdym polu musimy ciągnąć kartę (odpowiednio na głównej mapie ciągniemy karty przygód, na mapie miasta ciągniemy karty miasta), opisane są na nich bardzo różne przygody. Możemy np. dostać magiczny przedmiot, poznać i zabrać ze sobą przyjaciela, odwiedzić magiczne miejsca lub spotkać głodnego demona czyhającego na nas… możliwości jest nieskończenie wiele ponieważ tyle jest kart. Istnieją też karty czarów i nie tylko. Możemy walczyć z innym graczem, atakując go różnymi, wymyślnymi metodami. To my decydujemy w którą stronę się udamy. Istnieje możliwość wypełniania misji różnych istot bądź zostanie np. arcymagiem. Celem gry jest dotarcie do Korony Władzy. Gdy już tam jesteśmy, zaczynamy ‘likwidację innych graczy’, lecz oni cudem mogą tu też dotrzeć przed śmiercią, a wtedy odbywa się niezły pojedynek… o władze i wygraną…
W wakacje zbieraliśmy się cała paczką i młóciliśmy w MiM non-stop. Wyłącznie omdlenia z głodu i przemęczenia mogły być powodem wykluczenia z rozgrywki ![]()
Pamiętam jak na początku naszej przygody każdy chciał jako pierwszy wykonać ten schemat:
magiczny przedmiot w plecaku -> miasto -> Arcymag
Później przestaliśmy korzystać z tej opcji aby urozmaicić sobie rozgrywkę. Faktem jest to, iż nie wszystkie postacie miały równe szanse na starcie :amuse:
Serdecznie wszystkich z Was zapraszam do zapoznania się z tą pozycją!
© COPYRIGHT 2007-2009 BY EISEI
Wpisy (RSS)
byłam przez pewien okres czasu w posiadaniu tej gry
niestety koleżanka domagała sie zwrotu… razem ze znajomymi też męczyliśmy tą grę… dosyć często
bardzo przyjemna… tylko ciąglę mi ktoś podkradał mieszki złota… :}
To były czasy :] A gra osiąga teraz niesamowite ceny ( chociażby na allegro ). A w takich normalnych sklepach widnieje pod nazwą TALIZMAN.
Teraz niestety nie ma czasu ani ekipy. Być może kiedyś się spotkamy i razem zagramy ponieważ plansze nadal u mnie czekają. Trzeba będzie się kiedyś w końcu zebrać i przerysować je, tak jak miałem w planach
Przerysować? Chcesz to ci mogę pomóc ^^
Twój talent do rysowania postaci oraz portretów byłby niezastąpiony
mogę pomóc
Kopiowanie jest pracochłonne ale uczy cierpliwości ;] Nie wiem tylko czy uda mi sie wygrzebać z piwnicy tą grę
Wogóle nie wiem czy ona jeszcze tam jest, czy nie wylądowała może w śmietniku.
o rany, ja mam tą grę, a nawet nie wiedziałam, że tak się nazywa : D
ile my wakacji spędziliśmy na graniu w nią… co prawda nie jest w najlepszym stanie, ale jest
Szkoda, że nie ma z kim w nią pograć. Wszyscy zabiegani, nie mają czasu :/
ja mam zawsze czas jakby co ^ ^
w takim razie proponuję się kiedyś zebrać i zagrać razem : D
Już praktycznie mam przygotowane wszystkie plansze oraz sporo dodatków hehe
^ ^ Ogram Was wszystkich! Muahahahaha! Rezerwuję Czarnego elfa
jeszcze zobaczymy kto kogo ogra ;]
Pamiętam jak po kilku godzinach gry wszyscy zapominali o jej celu (korona władzy) i “młócili” się nawzajem
hahha no cóż to już inna sprawa ^^’
A u nas jeden kolega walczył o mieszki złota xD Właściwie to podkradał, ale… jakoś sobie radził
Ja nikogo nie młóciłam
puszczałam wolno, chyba że sam zadzierał
byłam zajęta prowiantem typu cola i słodyczz… i pewnie dlatego moje mieszki znikały xD
Mieszki mieszkami, podglądanie cudzych czarów to dopiero było ekstremalne zajęcie!
wiem xD cwanek zawsze grał wróżką i mogła podglądać czary bez uciekania się do podstępów typu ‘Dolej mi coli!’
hahah no tak, to było niezłe^^ z tego co pamiętam to Jasnowidz też chyba miał podobne zdolności. ale ja i tak wolałam być Wampirem ^,,^
a ja raz za karę musiałam grać Trędowatym xD Już nie pamiętam o co chodziło, dlaczego nie mogłam grać Leśnym Duszkiem czy Elfem
W każdym razie śmiesznie było